Archiwum 27 listopada 2002


lis 27 2002 kilka ciekawych definicji
Komentarze: 0

Bankier :  Ktos, kto pozyczy ci swoj parasol podczas pieknej pogody,  natomiast kiedy  zaczyna padac, natychmiast go odbierze.

Harcerz:  Dziecko ubrane jak kretyn pod przywodztwem kretyna ubranego jak dziecko. 
 
Konsultant:
  Ktos, kto wezmie zegarek od twojej zony, powie ci ktora  godzina, po czym kaze zaplacic za informacje. 

Dyplomata  Ktos, kto potrafi powiedziec "spierdalaj" w taki sposob, ze  poczujesz  podniecenie w zwiazku ze zblizajaca sie wyprawa. 

Ekonomista:  Ekspert, ktory potrafi dzisiaj dokladnie wyjasnic, czemu jego wczorajsza  prognoza na dzis sie nie sprawdzila. 

 Kolezanka: Osoba przeciwnej plci, ktora ma "to cos" co powoduje, ze  absolutnie nie  masz ochoty sie z nia przespac.

Pesymista: Optymista z bagazem doswiadczen. 

 Informatyk:  Ktos kto naprawi problem o ktorym nie wiedziales w sposob  ktorego nie  rozumiesz.  

 Psycholog:  Ktos, kto gapi sie jedynie na innych ludzi kiedy atrakcyjna  kobieta  wchodzi  do pokoju. 

 Statystyk:  Ktos, kto jest niezly z liczbami, ale brakuje mu charakteru  aby zostac  inzynierem. 

Ksiadz:  Osoba, do ktorej wszyscy ludzie zwracaja sie "ojcze" oprocz jego wlasnych  dzieci, ktore uzywaja zwrotu "wujku" 

 Taniec:  Wertykalna frustracja horyzontalnego pozadania. 

 Bol glowy:  Szeroko stosowana przez kobiety metoda antykoncepcji. 

Intelektualista:  Ktos, kto jest zdolny przez ponad 2 godziny myslec o  czyms innym niz  seks. 

 

agulina2 : :
lis 27 2002 Historia mojego życia
Komentarze: 0

Historia mojego życia

Moje życie rozpoczęło się moimi narodzinami dnia 29.03.1984 roku w Ogrodzieńcu. Jak mówią rodzice "przyszło to na świat wątłe i słabe". Moje życie rozpoczęło się bardo koszmarnie. Urodziłam się ze zmianami na mózgu i wadą wzroku- zez i astygmatyzm. Mojew drugie oczy były bardzo grube, ale dzięki pomoicy lekarskiej i Bogu coraz z nimi jest lepiej. Tu ni kończy się mój trudny okres dzieciństwa. To wiem z opowiadań, bo sama ni wiele pamiętam. Wiem także, że gdyby nie mój brat :DanieL tata udusił by mamę, zawsze ją niszczył powtarzając "mniej niż zero". To taki mały skrót mojego życia dzieciecego. Okres przedszkolny, maluszki (moj brachol w starszakach), taka sytuacja ciekawa. Nasze przedszkole bło zaraz po drugiej stronie ulicy, mój bracxhoek był chory a mama mnie odprowadzala do przedszkola, i chiał mi pomacha, spadł z kzresłą i złamał rękę. No to tak do śmiechu. A tak na oważnie to okres szkoły podstawoej mile wspominam, aż do momentu, gdy moim hobby zaczełą być korespondencja, wtedy to napisała do mnie koleżanka Teresa z Będzina, i namówiła mnie na zmianę wiary z Katolicyzmu na Świadków Jehowy, byłam w tym jakiś okres czasu, ale to nie było to- nie było to moim zadaniem, do kontynuowania, gdyż wychowano mnie w wierze katolickiej. Z tymi problemamia borykałąm się dość długo, aż do czasu gdy groziło mi oblanie ósmej klasy szkoły odstawowej przez głupią historiei tu zaczął kolejny koszmar mojego zyci, próba rtrzykrotnego samobojstwa, nie powiodłą sie dzięki - pani katechetce z podstawówki- tera moja przyjaciólka, któa obdarzyłą mnie miłością swoją, któej nie mam w domu rodzinnym. Szkoła średnia, nowy etap w moim życiu, pozanie ludzi z Kosioła Zielonoświatkowego; przemili ludzie, umiejący zrozumieć innych, co mi sie spodobało- nie zmuszaja człowieka na zmiane wiary, Moj kontakt z nimi jet czysto kolezeński, wymieniamy czasem ze soba poglady religijne, al jest jest to n zasadzie namowy na znmiane wyznania. Nawet kiedyś postanowiłam pojsc na takie nabożeństwo do zboru, co mnie zdziwiło, sposób w jaki Ci ludzie sie modla- modlitwa spotanicza- piękna sprawa. Do disi dnia jestem katliczką, lecz wiele spraw wyjścia z trudnych sytacji zawdzeczam Bogu i ludziom przy któej pomocy wybrnełam z nich. Czy moje kontakty z innymi wyznaniami są uciecką od życia codiennego? chyba tak, gdyż moje życie jete jednym wielkim g..... . rodzina rodziną, ale jaka ona jest? nie mam w niej pooprcia, brak miłośąci, ciepła rodzinnego domu. Może i to stalło się powodem tego że swój wolny cza spędzam na świetlicy paafialnej, gdzie pomgam w nauce czy też porwadze sekcj muzyczna. to może coś o mnie jak mam na imie co robie na codzień....Mam na imię Agnieszka, lecz znajomi mówią na mnie AGULINA. To moje przezwisko, podoba mi się :-) . Może mam i te 18 latek, ale na życiu już się poznałam. Chodzę do Zespołu Szkół im. Oskara Langego w Zawierci mieszczącego się przy ulicy Rataja. Jest to szkoła odpowiednia dla mnie, gdyż lubię to co robię, czyli kształcę się w tym kierunku jaim jest handel. Poza szkoła lubię pomagać dzieciom( o czym już wcześiej spomniałam) ze świetlicy środowiskowej(parafialnej), gdyż jak mówią doskonale je rozumię. Na tejże świetlicy jestem animatorem tzn. opiekunem. Do moich zadań należy pomoc w nauce a także jestem odpowiedzialna za sekcję muzyczną. Wiele dziecząt i chłopców ma talent, lecz nie mają go gdzie kształtować- rozwijać. Do rodziców nie mam wogóle zaufania jedni wielcy alkoholicy. Co do moejgo hobby to jest to właśnie śpiew, teologia, pedagogika, psychologia, czy też korespondencja. Coś o mniue wpunktach- wolę tak.:

1. Twoje hobby?  Moje hobby to głównie religia, chemia, pedagogika psychologia, śpiew, gra na keyboardzie i gitarze, pomoc biednym i zwiedzanie nowych miejsc-góry

2. Co robisz w wolnym czasie?  Swój wolny czas poświęcam głównie na hobby i na komputerek, ale nie mam go zbyt dużo, gdyż właśnie jestem animatorem(opiekunem) na świetlicy dla dzieci z rodzin patologicznych. Każdą wolną chwilę spędzam z nimi.

3. Czy według ciebie można kogoś polubić przez Internet? Dlaczego?  Według mnie Internet jest jednym ze sposobów komunikowania się z ludźmi z całego świata, stwierdzam, że jest to najnowocześniejsza z metod komunikacji miedzy ludzkiej, ale nie zawsze musi być dobra, ludzie nie zawsze piszą prawdę, chociaż czasem można poznać kogoś miłego i szczerego pomocnego

4. Co cenisz u ludzi?Cenię u ludzi lojalność, przyjaźń, prawdomówność i wszystkie dobre cechy, zawsze uważałam i nadal uważam, że człowiek, u którego religia i wyznanie jest na pierwszym miejscu jest godny uwagi i poświęcenia mu czasu, lecz są wyjątki. Ze mną różnie bywało ja sama należałam do trzech wyznań. Proszę nie pytaj o to-było przeszło minęło nie chce o tym sobie przypominać. A co do wyglądu nie jest on najważniejszy.

5. Jak według ciebie będzie wyglądał przyszły świat?  Już dzisiaj wiele ludzi, na tym świecie jest złych, wojny! Według mnie uważam, że świat przyszły nie będzie zbyt dobry, jednak módlmy się o to, aby było jak najmniej krzywd, wojen, molestowania dzieci, prostytucji, narkomani, ten problem był jest i będzie, jednak można go zmieszać lub zwiększać. Zależy to od nas -ludzi. Świat jest unowocześniany, komputery, Internet, telefony komórkowe, kto wie, co wymyśla za 10 czy 15 lat. Jednak mam nadzieje ze ludzie będą coraz bardziej świadomi zagrożeń na naszej planecie: głodowi problemowi kontroli wojen, zanieczyszczeniu środowiska. Nowa technika przyczyni się do polepszenia życia ludzi, ale wciąż niewielkiej grupy, cala reszta będzie nadal żyła w skażonych warunkach. Co do komputerów przewiduje ze nadal będą się rozwijać w strasznie szybkim tempie. Obawiam się jedynie o to żeby technika nie zawładnęła nami zupełnie, potrzebne są nowe technologie, ale automatyzacja naszego życia niekoniecznie- proponuje zwrot ku naturze, ale wątpię by moje propozycje znajda uznanie, Będą się szerzyć choroby cywilizacyjne w krajach rozwiniętych a w rozwijających się nadal będzie głód

6. Czy według Ciebie pieniądze są ważne? Dlaczego?  Według mojego zdania, pieniądze są ważne, bo gdyby ich nie było, co byśmy jedli, a bez jedzenia długo się nie wyżyje. Moja rodzinka można powiedzieć a raczej napisać tez teraz przezywa kryzys ledwo wiążemy koniec z końcem, ale o tym tez nie pisz. W skali 1-10 moja odpowiedź brzmi 8, bo najważniejsze jest uczucie -miłość przyjaźń, i zrozumienie. Są trzy cnoty wiara-wierze, bo tak trzeba ze będzie lepsze "jutro", nadzieja-tak samo i miłość -już jest w rodzinie mimo wszystkich kłótni.

7. Twoja idea życia?  Moją ideą życia jest: Bóg. To w Niego wierze i nie przestanę a to, że w rożny sposób- (chodzi o kłopoty w wierze) jest to nieważne- ważne by wierzyć. To On o mnie się troszczy całymi dniami. On mnie wspiera i do Niego zanoszę moje prośby cierpienia i chwile smutne, a także radosne. To On mną kieruje i Jemu zawdzięczam moje życie oraz dziękuję Mu za to, że jest ze mną. Moją ideą jest również: być w porządku w stosunku do ludzi i siebie, nie krzywdzić nikogo, nie popadać w tarapaty i depresję, być szczęśliwą i dobrą w stosunku do innych, pomocną, uprzejmą.

8. Twoje marzenia? Marzenia, to słowo do spełnienia. Zaliczam do nich kilka, np....., i.......,i......, Wole nie zapeszyć. Jedno już się spełniło mieć średnią 4,0.

9. Lubię kogoś za? Lubię kogoś za..... Na pewno za jego szczerość, koleżeństwo, pomocną dłoń, prawdomówność.

10. Twój ideał kobiety/mężczyzny? Mój ideał mężczyzny to: wysoki blondyn niebieskooki, ale wygląd nie jest tak ważny. Dla mnie najważniejsze jest to, aby ta druga połówka mnie kochała, była wierna i wyrozumiała, umiała mnie zaakceptować taką, jaką jestem.

11. Za co cenisz przyjaciół? Zacznę może od tego, kim jest przyjaciel. „Przyjaciel to ktoś, kto jest przy Tobie-gdy się śmiejesz i gdy płaczesz; To ktoś, kto zaakceptuje Cię ze wszystkimi zaletami a przede wszystkim wadami”. Życzę Ci abyś w swoim życiu znalazła samych prawdziwych przyjaciół. Ten cytat mówi sam za siebie, za co ich cenię.

12 Na czym i na kim Ci zależy?  Od dzieciństwa zależy mi stopniowo na jakiś rzeczach i ludziach. Teraz etapem mojego życia jest liceum, w którym nie mam wielu znajomych, gdyż jak mówią profesorowie jestem inna-normalna. Nie interesuje mnie alkohol, papierosy a tym bardziej narkotyki. Nie zaprzeczam również, że wszystko jest dla ludzi tylko trzeba umieć w odpowiednim momencie powiedzieć ”STOP”. Nie każdy ma tak silną wolę, ja mam, ale nie będę zaczynać, tak mi lepiej.

13. Często brakuje mi.....?Często brakuje mi miłości, ciepła rodzinnego i zrozumienia. Również przyjaciół, z którymi mogłabym się spotkać, gdyż nie lubię tego, co inni! Nie każdy, który wydaje się być dobrym przyjacielem potrafi to zrozumieć.

14. Lubię często....? Lubię często, gdy mogę z kimś szczerze porozmawiać, posiedzieć przy komputerze na czacie i na GG, tam mimo tego zagrożenia kłamstwem ( nie każdy pisze prawdę) można spotkać kogoś miłego i piszącego prawdę.

15. Czy potrafisz pokochać przyjaciela? Czy ja wiem,jest to pytanie, można powiedzieć jedno z trudniejszych? Postaram się odpowiedzieć na nie w miarę jak najlepiej będę potrafiła. To zależy od wielu czynników zewnętrznych jak również wewnętrznych. Dla każdego przyjaciel to osoba, która....., Nie każdy uważa tak samo. Jeśli przyjaciel to osoba o odmiennej płci, która jest z Tobą dość długo-zgodzam się z tym, że można go pokochać. A jeśli przyjaciel jest osobą tej samej płci, tak można go pokochać, ale tylko miłością braterską.

16. Lubię siebie za...? Za co ja mogę siebie lubić, no może za: · Dobroć, jaką okazuje wszystkim · Pomocną dłoń· Swoją szczerość wobec innych · Uprzejmość · Swoje podejście do życia- jednak nie zawsze dobre

17. Nie lubię siebie za....?Nie lubię siebie tylko za jedno-za spóźnialstwo - sporadyczne!

18. Czym według Ciebie jest przyjaźń?Przyjaźń jest drugim z kolei uczuciem po miłości. Może ona być pomiędzy osobami odmiennej płci lub tej samej.

19. Czy według Ciebie miłość i przyjaźń wymagają dowodów?Tak wymagają dowodów, miłość większych!

20. Kim dla Ciebie są Twoi rodzice?Rodzice są ludźmi, bez których by mnie na tym świecie nie było. Są ludźmi, którzy czują w stosunku do siebie uczucie jakim jest miłość. Tak- miłość, ale czy ona jest w każdej rodzinie? Mogę dodać, że u mnie nie odczuwam tej miłości, brak jest akceptacji rodzinnej, ciepła, rodzinnej atmosfery i wzajemnego zrozumienia- no cóż nie każda rodzina jest idealna.

21. Jaki masz pomysł na zwalczanie biedoty w Polsce i na świecie?Jeśli osoba, która ma dużo kasy chciałaby się troszkę nią podzielić, chociaż częścią mogło by to pomóż, są jednak na tym świecie ludzie i ludziska, najczęściej zdarza się tak ze ci, co mają nie chcą się podzielić a ci, co nie maja są chętni by pomoc. Jak by każdy dał po symbolicznej złotówce to można by cos zdziałać, ja np ,z kierowniczka świetlicy na której pomagam zorganizowałyśmy zbiórkę odzieży, jedzenia, pościeli, kocy dla tych biednych dzieci nie z Afryki tylko z Polski, u nas tez potrzebna jest pomoc, jednak ja uważam ze jak mam komu pomóż to najpierw osoby w kraju a dopiero później świat, gdybym miała też bym dała-ledwo wiążemy koniec z końcem a kompa kupił dziadek bratu za dobre oceny na studiach i najwyższe stypendium naukowe, no wiec myślę o wszystkich jak widać!

agulina2 : :