lis 23 2005

dwudniówka


Komentarze: 1

Wczorajszy dzień zaliczam do bardzo udanych. Najpierw godziny odpracowane w przedszkolu z moimi szkrabami, a następnie występ ze scholą i chórem, a na końcu impreza kończąca ten dzień. Nie przypuszczałam, że może być tak fajnie. A dzisiejszy, dzień w pracy też był udany, zostałam ze szkrabami sama, mogłam z nimi robić, co tylko chce, Pani K powierzyła mi całkowitą opiekę nad nimi, byłam sama, bo Asia jest chora. Kiedy wybiła godzina 14 przyszła do mojej grupy Pani Dorotka, bym poszła do stacji epidemiologiczno- sanitarnej po jakiś wniosek do wypełnienia. Trochę to daleko, ale poszłam i już za dwadzieścia piętnasta byłam po pracy w swoim domu

agulina2 : :
26 listopada 2005, 14:16
heh \"moglam z nimi robic, co tylko chce\" ale to zabrzmialo :D

Dodaj komentarz